Zazwyczaj do tej metody używa się agaru, który jest naturalną, galaretowatą substancją skupiającą się w komórkach niektórych alg. Można go kupić w proszku (polecam) lub w strączkach (w atrakcyjnej cenie). Roztwór agaru ścina się w temperaturze około 50ºC-60ºC, a struktura tej „galaretki” jest stabilniejsza i bardziej twarda niż zwykłej żelatyny. Niektóre potrawy zawierające agar można podawać wręcz na gorąco, gdy zwykła żelatyna dawno by się rozpłynęła. Pozwala to na tworzenie interesujących efektów na talerzu.

Agar może także być używany do KULECZKOWANIA, ale osobiście polecam metodę z alginianem z uwagi na konsystencję płynu w kuleczkach. Odpowiednią ilość agaru możemy rozpuścić np., z octem balsamicznym, następnie wziąć naczynie z olejem, który stał w zamrażarce przez parę godzin i strzykawką, kropelka po kropelce, dodawać ocet do oleju. Kiedy ocet połączy się ze schłodzonym olejem natychmiast utworzy kuleczkę, a następnie po kilku sekundach stwardnieje przez dodatek agaru. Po „wyprodukowaniu” oczekiwanej ilości kuleczek, odcedzamy je siteczkiem. W rezultacie tych działań otrzymaliśmy jakby kawior z octu, który fantastycznie wygląda wymieszany w sałatce. Smakiem wprawdzie nas nie zadziwi (przecież jakby nie było to wciąż ten sam, doskonale nam znany ocet balsamiczny), ale wygląd wprost powala na kolana.

ŻELKI OWOCOWE DEKORACYJNE Agar ma naprawdę uniwersalne zastosowanie. Przypuśćmy, że macie niewielkie, towarzyskie spotkanko i chcecie trochę zaimponować gościom swoimi kulinarnymi umiejętnościami. Wystarczy przygotować proste owoce ze śmietaną (lub dla dbających o linię – z chudym mlekiem) w sposób, który zadziwi wszystkich, a niejeden gość z zazdrości wręcz zzielenieje. Mleko należy podgrzać i wymieszać z agarem, a następnie dodać cukru waniliowego i wlać do płytkiego kwadratowego naczynia. Wybrane przez Ciebie owoce trzeba pokroić i włożyć do mleka. Kawałki owoców powinny być oddalone od siebie o około 2 cm (muszą być zanurzone w mleku). Tak przygotowane wkładamy do lodówki, a gdy masa stwardnieje, wykładamy ją na deskę i bardzo ostrym nożem kroimy na kwadraty o boku ok. 3 cm. Mamy teraz bardzo ciekawe z wyglądu żelki owocowe. Jeśli jesteś wyjątkowo kreatywny, możesz następnie wybrać sok owocowy, radzę sok w kolorze kontrastującym i znów zrobić roztwór z agarem. Wlać go do kwadratowego płaskiego pojemnika, zaczekać 10 min aż temperatura się obniży, a następnie włożyć poprzednio zrobione, zastygłe już żelowe kostki do środka. Aby przyspieszyć całą procedurę należy znowu skorzystać z lodówki i poczekać aż wszystko dobrze stwardnieje. Następnie wyjąć, przełożyć na deskę i pokroić w większe kwadraty tak, aby na przekroju widać było obydwa kolory galaretek. Wyjątkowo pięknie, wręcz bajkowo wyglądają ułożone na talerzu i podane z innymi słodkościami.

 

Żelowanie - galaretka koktajlowa z wódki

1. Do garnuszków wlewamy różne soki lub napoje alkoholowe (np. sok jabłkowy i żubrówka, mleko i malibu; coca cola i wódka, Baileys, itp.). Wsypujemy agar (mniej więcej 1 łyżeczka na 400-500ml). Im więcej agaru wsypiemy, tym twardsza będzie galaretka. Podgrzewamy do wrzenia i mieszamy aż agar się rozpuści. Zdejmujemy z ognia i czekamy aż ostudzi się do ok. 60°C (ciut zanim agar się zetnie). Dolewamy alkoholu, jeśli chcemy uzupełnić jego stężenie, które straciliśmy podczas podgrzewania. Wlewamy do foremek i schładzamy.

2. Wyciągamy nasze alkoholowe galaretki.

3. Ostrym nożem na desce kroimy w kostki dowolnego rozmiaru.

4. Wkładamy zmieszane kosteczki naszej kompozycji do plastikowego spożywczego pojemnika z płaskim dnem.

5. Wlewamy do garnka ostatni składnik koktajlu (najlepiej by był on przeźroczysty - ja użyłem wódki).

6. Rozpuszczamy agar mieszając.

7. Studzimy do temperatury ok. 60°C

8. Zalewamy kosteczki.

9. Po ostudzeniu w lodówce wyciągamy galaretkę z pojemnika (bardzo łatwo odstaje) i kroimy w dowolne kawałki.

Żelowanie - spaghetti z wina



   Zaskakujący efekt można uzyskać tworząc makaron „spaghetti” z tego, z czego tylko mamy ochotę (tak naprawdę, to wszystko zależy wyłącznie od nas i naszej „nie znającej granic i kordonów” wyobraźni). Przykładem niech będzie makaron z czerwonego wina. Należy odpowiednią ilość agaru rozpuścić z czerwonym winem, za pomocą strzykawki wprowadzić roztwór do rurki o niewielkiej średnicy (np. akwarystycznej do napowietrzania – byle nie używanej , a następnie zanurzyć rurkę w zimnej wodzie. Po upływie minuty, napełnioną powietrzem strzykawką powoli wypychać zawartość rurki na talerz. I tym prostym sposobem, mamy już gotowe spaghetti z wina, które bardzo interesująco wygląda na sałatce z owoców, jako dekoracja, z dodatkiem kuleczek z budyniu waniliowego (patrz: KULECZKOWANIE). Jest to inny, zdecydowanie bardziej kreatywny sposób podania prostej potrawy.

1. Rozpuszczamy 1 łyżeczkę agaru w 0,5 l wybranego wina (może to być również, np. sok malinowy, przecier pomidorowy, mleko, sok marchwiowy, itp.....). Doprowadzamy do wrzenia przez ok 5-7 min, mieszając cały czas aż agar się rozpuści. Nabieramy płyn do strzykawki 100ml.

2. Na strzykawkę nakładamy rurkę o długości maksimum 1m i średnicy ok. 4-5mm (do nabycia w każdym sklepie akwarystycznym jako rurka do napowietrzania akwarium). Wtłaczamy płyn do rurki aż aż rurka w całości się napełni.

3. Ostrożnie wkładamy całą rurkę do miski z bardzo zimną wodą i lodem i trzymamy ją tam przez ok. 2-3 min.

4. Rozpuszczamy 1 łyżeczkę agaru w 0,5 l wybranego wina (może to być również, np. sok malinowy, przecier pomidorowy, mleko, sok marchwiowy, itp.....). Doprowadzamy do wrzenia przez ok 5-7 min, mieszając cały czas aż agar się rozpuści. Nabieramy płyn do strzykawki 100ml.

5. Wyciągamy rurkę z wody, napełniamy strzykawkę powietrzem i wtłaczmy je w jeden koniec rurki, drugi koniec trzymamy skierowany nad deską.

6. Powietrze wciskamy energicznie, a z drugiego końca wychodzi piękne, okrągłe spaghetti. UWAGA: najlepiej, gdy druga osoba trzyma koniec rurki nad deską lub talerzem, bo potrafi on wystrzelić na ścianę.